Kania znów na remis z Polonią

DSC_9220Po raz drugi w sezonie Polonia 1912 Leszno i Kania Gostyń podzieliły się punktami. W zaległym spotkaniu 19. kolejki Polonia Jędrzeja Kędziory posiadała przewagę, ale nie udokumentowała tego zdobyczą bramkową i środowe spotkanie w Lesznie zakończyło się bezbramkowym remisem.


Mecz Polonii 1912 Leszno z Kanią Gostyń rozegrany miał zostać 24 marca. Ze względu na zły stan murawy boiska w Lesznie został przełożony na 11 kwietnia. Dla trenerów rozgrywanie spotkań w środy to duży problem, bo nie zawsze wszyscy zawodnicy są do ich dyspozycji. I z takim problemem zetknął się też trener Kani Gostyń w środę, bo w ostatniej chwili ze składu wypadł Adrian Muszyński. Ponadto zabrakło kontuzjowanego Mikołaja Olejniczaka. Rafał Pospiech musiał posiłkować się juniorami młodszymi Grzegorza Wosiaka. Jeden z nich, Ziemowit Kubiak zaliczył debiut w drużynie seniorów.
Kania rozpoczęła spotkanie z Polonią bardzo spokojnie, ale nie przeszkodziło to zespołowi gości dojść do dwóch dobrych sytuacji strzeleckich. Po dograniu Błażeja Danielczaka strzelał Szymon Olejniczak. Bramkarza Polonii próbował też zaskoczyć Damian Krzyżostaniak. Gospodarze pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 21. minucie. Kania wykonywała rzut rożny i gospodarze wyszli z szybką kontrą, która mogła zakończyć się bramką, ale Damian Wujczak po raz pierwszy w tym meczu pokazał, że jest w dobrej dyspozycji. Do przerwy golkiper Kani musiał interweniować jeszcze kilka razy.

Druga część spotkania toczyła się pod dyktando gospodarzy, ale zespół Jędrzeja Kędziory długo nie mógł wypracować dobrej okazji bramkowej. Dopiero w 64. minucie po zagraniu z prawego skrzydła zamykający akcję Kacper Robaczyński trafił w słupek. Minuty mijały i gospodarze napierali coraz bardziej. Ich działania były coraz bardziej nerwowe. Mimo kilku dobrze zapowiadających się akcji nie zdołali zdobyć bramki, bo skutecznie im w tym przeszkadzał odważnymi interwencjami Damian Wujczak. Skupiona na defensywie Kania, podobnie jak w pierwszej połowie, nie miała zbyt wielu okazji do zdobycia goli. W 76. minucie przewrócony przez bramkarza w polu karnym został Norbert Olejniczak. Sędzia nakazał grać dalej, ale wątpliwości pozostały. Minutę później z dobrej pozycji strzelał Mateusz Mucha, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Po remisie z Polonią Leszno Kania awansowała na dwunaste miejsce w tabeli czwartej ligi południowej. Wiosną zespół Rafała Pospiecha lepiej spisuje się na wyjazdach. Kania zdobyła już cztery punkty na boiskach rywali. Czas na przełamanie się przed własną publicznością. Gostyńscy zawodnicy będą mieli okazję to zrobić już w sobotę w meczu z Ostrovią Ostrów Wielkopolski.

Polonia Leszno – Kania Gostyń 0 : 0
.

Kania: Wujczak – Łapawa, Maćkowski, Krzyżostaniak, Fechner, Karolczak, Mucha, Wachowski (85′ Kordus) , N. Olejniczak, Danielczak, Sz. Olejniczak (90′ Kubiak). (dw)

Pogoda Gostyń z serwisu