Podpalił stóg i wezwał pomoc. Kosztowna zabawa chłopców

pozar_baloty_borekNa 50 tysięcy złotych wstępnie wycenił straty właściciel stogu, który spłonął w poniedziałek w okolicach Karolewa. Prowadzący dochodzenie policjanci szybko doszli do tego że było to podpalenie i dotarli do jego sprawcy.

Przypomnijmy pożar stogu zgłoszono w poniedziałek po godz. 14.00. Po dotarciu na miejsce straży pożarnych kilkaset balotów stało już w płomieniach i zadanie strażaków polegało już tylko na dozorowaniu aby ogień się nie rozprzestrzenił. Od razu też na miejsce przyjechała grupa dochodzeniowo – śledcza gostyńskiej policji. Funkcjonariusze zajęli się wyjaśnianiem przyczyn pożaru.

- Wyjaśnianiem zdarzenia zajęli się policjanci z Borku Wlkp. i Gostynia. Kilka godzin później funkcjonariusze znali już dane personalne sprawcy. Okazało się, że tego dnia na stogu przebywało pięciu chłopców – mówi asp. sztab. Sebastian Myszkiewicz, oficer ds. prasowych KPP w Gostyniu - niestety podczas zabawy jeden z nich zaprószył ogień. Spaleniu uległo 200 ton słomy. Dzieci w początkowej fazie pożaru podjęły próbę jego ugaszenia, jednak ogień rozprzestrzeniał się zbyt szybko i nie był już do opanowania. Strażaków o pożarze powiadomił chłopak, który zaprószył ogień – dodaje S. Myszkiewicz.

Sprawą podpalenia zajmie się teraz sąd dla nieletnich. (dw)

Pogoda Gostyń z serwisu