Uratowali niedoszłego samobójcę

policja_2Tylko dzięki szybkiej reakcji kilkorga osób nie doszło do tragedii. We wtorek wieczorem młody mężczyzna, kobieta i dwaj policjanci zapobiegli śmierci 20-letniego desperata.

We wtorkowy wieczór, około 22.00 do gostyńskiej komendy policji wbiegła kobieta, która krzyczała że na jednej z sąsiednich posesji ktoś chce popełnić samobójstwo.

- Dwaj policjanci, którzy usłyszeli wołanie o pomoc pobiegli za kobietą  W rejonie garaży i warsztatów znajdujących się na terenie pobliskiej posesji zauważyli leżącego na ziemi mężczyznę i pochylonego nad nim jego kolegę – relacjonuje asp. sztab. Sebastian Myszkiewicz, oficer ds. prasowych KPP w Gostyniu.

Okazało się że kolega niedoszłego samobójcy, 18-latek w ostatniej chwili zdjął pętlę z jego szyi. 20-letni desperat był przytomny.

- W momencie, gdy policjanci wzywali pogotowie, ten błyskawicznie wstał, wyjął z kurtki nóż i wymachując nim zaczął krzyczeć, że odbierze sobie życie. Po kolejnym wezwaniu desperat odrzucił nóż i wbiegł do jednego z garaży. Zaraz zanim, bez chwili namysłu ruszyli policjanci z patrolówki, którzy kilka sekund wcześniej przybyli na miejsce. Mężczyzna został obezwładniony – dodaje S. Myszkiewicz.

Funkcjonariusze przekazali mężczyznę zespołowi ratownictwa medycznego.Po badaniach w gostyńskiej lecznicy 20-latek przewieziony został do szpitala w Kościanie.

Jak się później okazało przyczyna próby targnięcia się na życie przez młodego mężczyznę był zawód miłosny. 18-letni kolega, który uratował go przed powieszeniem dostał od desperata sms-a z informacją że ten chce odebrać sobie życie.

- Właściwa reakcja kobiety która zawiadomiła policję o próbie samobójczej młodego mężczyzny, odpowiednie zachowanie jego kolegi, który zdjął mu pętlę z szyi i sprawna interwencja policjantów zapobiegły tragedii i przyczyniła się do uratowania człowieka – podsumowuje rzecznik policji. (dw)

Pogoda Gostyń z serwisu