Amerykański pech Giermaziaka

kuba_gKuba Giermaziak, wraz z partnerami z zespołu GB Autosport, nie ukończył dwunastogodzinnego wyścigu w Sebring. Team wyścigowy, w którego barwach wystartował pochodzący z Gostynia kierowca, spotkał duży pech związany ze sprzętem – w ciągu trzech dni Porsche straciło dwa silniki. Awaria drugiego spowodowała definitywne wycofanie się z rywalizacji.

   Mobil 1 Twelve Hours of Sebring został rozegrany już po raz 63. Kuba Giermaziak startował w nim już po raz trzeci, tym razem w barwach zespołu GB Autosport. Gostynianin dołączył do Damiena Faulknera, Michaela Avenattiego i Mike’a Skeena w obsadzie Porsche 911 GT America.
   Zespół z Polakiem w składzie wystartował w klasie GT Daytona, w której rywalizował z szesnastoma innymi teamami. W pierwszej sesji treningowej Kuba pojechał na pierwszej zmianie i uzyskał dziesiąty czas w klasie GTD 2.05,126. Później rozpoczęła się pechowa seria. Zespół stracił silnik ze swojego Porsche, na szczęście dobrze spisali się mechanicy, którzy w ciągu godziny zdołali zamontować nową jednostkę i po opuszczeniu dwóch treningów srebrne auto wróciło do rywalizacji. Damien Faulkner ustąpił o niecałe półtorej sekundy najszybszemu w zespołowi klasie, co dało GB Autosport szóstą pozycję startową w GT Daytona.
   W samym wyścigu zespół Kuby zdołał pokonać 97 okrążeń, podczas drugiej zmiany Michaela Avenattiego awarii uległ nowy silnik. Po spadku ciśnienia oleju Porsche zostało skierowane na kontrolę a następnie do padoku, z którego już nie wyjechało. (tb)

Pogoda Gostyń z serwisu